Powiadomienia

Multimedia

IV 1959 - Pierwszy numer biuletynu "Sacerdos Immaculatae"

W czasie mobilizowania nowych członków Krucjaty i podtrzymania więzi z osobami należącymi już do tego dzieła, ks. Blachnicki podejmował wysiłki nad formacją duszpasterzy trzeźwości i członków żeńskiego zespołu apostolatu. W tym celu jeszcze na rok przed wydaniem pierwszego numeru biuletynu formacyjnego (8 IV 1958), odbył się protegowany przez Prymasa Tysiąclecia, pierwszy ogólnopolski zjazd duszpasterzy trzeźwości. W tym celu organizowano również rekolekcje kapłańskie oraz rekolekcje i wczasy maryjne dla dziewcząt.

Istotnym narzędziem formacji kapłańskiej w zakresie trzeźwości stał się rozprowadzany, w formie maszynopisu, od kwietnia 1959 roku biuletyn duszpasterski Krucjaty Wstrzemięźliwości "Sacerdos Immaculatae" (Kapłan Niepokalanej). Był on "łącznikiem pomiędzy Centralą a kapłanami - duszpasterzami, którzy w terenie kierują akcją Krucjaty". Biuletyn zawierał wskazówki dotyczące pracy duszpasterskiej w parafiach w zakresie działalności trzeźwościowej oraz referaty, listy pasterskie, szkice nauk na miesięczne nabożeństwa, sprawozdania z terenu, do niektórych dołączano teczkę duszpasterską Krucjaty Wstrzemięźliwości (wydano i rozpowszechniono w sumie ok. 4000 teczek). Biuletyn "Sacerdos Immaculatae" wydawano nieregularnie. Kapłani otrzymywali go zazwyczaj raz w miesiącu, choć zdarzały się dwumiesięczne przerwy pomiędzy kolejnymi numerami. Biuletyn ukazywał się w ilości 700 egzemplarzy.

Centrala wydawała również biuletyn dla zgromadzeń żeńskich -  "Zakonnica Niepokalanej", dla kleryków - "Signum Victoriae" oraz dla dzieci - "Niepokalana zwycięża przez dzieci". Ponadto wydano i rozpowszechniono cykl rozważań na tydzień trzeźwości pod nazwą "Ratujmy człowieka", podręcznik Krucjaty Różańca Rodzinnego, akcji prowadzonej również w ramach Krucjaty Wstrzemięźliwości, ok. 1000 egzemplarzy Złotej Księgi i wiele innych pomocy.

Rekolekcje ORDW last minute 2020

Zapraszamy na Oazę Rekolekcyjną Diakonii Wyzwolenia pod Częstochową. Uwaga! Idea Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest zaraźliwa jak wirus, ale warto się zarażać tą bezpieczną Nową Kulturą :)